›  Universum
›  Strona główna
›  Forum
›  XIPOG PBF
›  ALBUM
›  Szybko! Blog


Zamknięty przez: Nolfaverll (19 Sie 2011 02:16

Autor Zapisy


Wiek: 25
Posty: 9886
94 Pok/ów



Rozwiń/Zwiń






Zapisy 15 Cze 2011 06:34
Tutaj możecie składać zapisy do tej sesji RPG. Schemat został podany w jednym z tematów, które są niezbędne do przeczytania. Kto wie, to skopiuje schemat i napisze zapis tutaj.
Nie będę przyjmował najszybszych osób, tylko tych, którzy podadzą najlepsze zapisy. Pragnę również zauważyć, że nie będę tolerował całej grupy, składającej się z tej samej rasy, profesji, mającej to samo pochodzenie. Weźcie, na ten przykład, książkową grupę Geralta: wiedźmin, bard, dziewczyna wychowana w Brokillionie, wyższy wampir, grupka Krasnoludów...


Czyli po prostu - im większa różnorodność, tym lepiej :D !
  
Rozwiń/Zwiń Sygnaturę



Wiek: 20
Posty: 583
32 Pok/ów



Rozwiń/Zwiń






21 Cze 2011 01:07
Dobra, trochę poczytałem, trochę poprzerabiałem temat realiów i myślę, że jestem gotowy.

Imię, przydomek postaci: Glean'thas
Rasa: Elf
Profesja: Szpieg
Wiek: w przeliczeniu na ludzkie - około 25 lat
Wygląd: Okryty szarą lnianą szatą Glean'thas nie należy do wysokich, szczególnie jeśli chodzi o standard dla jego ras. Chudy elf mierzy bowiem tylko 177 cm wzrostu, co na elfią krew jest aż nie do pomyślenia. Zwykle chodzi z kapturem założonym na głowę, jednak gdy jest on zdjęty, można dostrzec naturalnie stojące, średniej długości, srebrne włosy, a także spiczaste uszy, które są oznaką pochodzenia i dowodem na to, że w Glean'thasie jednak jakaś elfia krew płynie. Jego oczy są duże, koloru złocistego, z dużymi źrenicami. Oprócz szaty zakłada na siebie również skórzany pas, przy którym trzyma dwa sztylety, które nosi na wszelki wypadek. Na dłoniach zamocowane ma dwa katary, które chowa do czegoś w rodzaju kieszeni w środku rękawa. Zarówno na katarach, jak i na sztyletach do rękojeści przyczepiony jest pojedynczy, jadeitowy kryształ. Taki sam jest też na pierścieniu Glean'thasa, który spoczywa na palcu serdecznym jego prawej ręki.
Charakter: Glean'thas jest niezwykle zabójczy - lepiej nie wchodzić z nim w konflikt, ponieważ w najmniej spodziewanej chwili może wepchnąć swoją broń w przeciwnika, co zaowocuje śmiercią. Prócz tego jest inteligentny - pomimo bycia szpiegiem zochował nieco magicznej energii, a że jest elfem, to ma do tego "naturalny talent". Skradanie się - absolutny mistrz. nikt nie jest w stanie go usłyszeć ani zobaczyć, nawet wiedźmin z wyczulonymi zmysłami. Materialista - za pieniądze jest w stanie zrobić praktycznie wszystko; gdy jest w posiadaniu dużej sumy orenów, jakaś naturalna siła otacza go, powodując szczęście w jego ciele. Jest zabawny - potrafi rozśmieszyć nawet najpoważniejszą istotę jaką spotka na swej drodze, musi się mu tylko chcieć. Leń śmierdzący - no właśnie. Często brakuje mu chęci przez tak zwane "nie kce mi siem". Ale kasa zawsze go zmobilizuje.
Pochodzenie: Loc Muinne
Krótki opis postaci/Historia:

Glean'thas - malutki elf z wielkimi możliwościami.
Urodził się w Loc Muinne, jednym z elfich miast. Jego ojciec był bogatym kupcem, a matka zajmowała się domem. Tata zawsze namawiał go do pracy kupca, ten jednak oponował. Glean'thas nie lubił ludzi. Zawsze wielką uciechę sprawiało mu chowanie się i straszenie innych elfów. Chciał uciec z Loc Muinne, ale jedyną rzeczą, która go zatrzymywała, było bogactwo rodziny. Jednak po pewnym czasie nawet to przestało być dla niego ważne. Uciekł z domu w szacie z lnu i pod osłoną nocy wybiegł z bram elfiego miasta.
Następnego dnia przerażeni rodzice wysłali za synem rycerski oddział składający się z kilku wojowników, którzy za zadanie mieli wytropić Glean'thasa i wysłać z powrotem do domu. Warto tutaj wspomnieć, że młody elf nie był wtedy jeszcze pełnoletni.
Okryty lnianą szatą szpieg dobrze jednak przewidział działania ojca i matki, toteż poczekał na wojowników, których zabił sztyletami. Wszystkich.
Ukrył się w Amell, niedaleko Nilfgaardu, gdzie przygotowywał się i trenował do zawodu szpiega. Przy okazji odkrył w sobie nieco magicznej siły, której - jak myślał - nie miał w sobie wcześniej.
Pewnego dnia, Glean'thas usłyszał niepokojące dźwięki. Dobiegały one ze wszystkich stron. Okazało się, że to inni elfowie, którzy mają zamiar wydobyć jadeit i jaspis. Szpieg postanowił, że czas najwyższy opuścić góry i wybrać się do któregoś z miast, prowadzić normalne życie. Jednakże nie do końca się to udało...

Trzy umiejętności: Atak z zaskoczenia, Skradanie opanowanie do perfekcji, Mała umiejętność używania magii
Początkowy ekwipunek: Prócz 250 orenów na start - dwa wcześniej wspomniane katary i dwa przypięte do pasa sztylety.
Dlaczego ja? Hmm... ciekawe pytanie. Może dlatego, że pofatygowałem się aby poczytać nieco o Wiesiu?
  
szczegóły..
Otrzymano 1 Pok/ów:
Nolfaverll
Rozwiń/Zwiń Sygnaturę



Wiek: 26
Posty: 222
18 Pok/ów



Rozwiń/Zwiń






21 Lip 2011 03:47
Imię, przydomek postaci: Ezreal, Daremny Odkrywca

Rasa: człowiek

Profesja: mag skrytobójca

Wiek: 23

Wygląd: link

Charakter: chaotic neutral

Pochodzenie: urodzony w Nilfgaardzie, jednak spędził większość życia w Redanii i ma się za redańczyka.

Krótki opis postaci/Historia: Ez urodził się w upadłym rodzie szlacheckim. Jego ojciec był nadwornym cesarskim magiem, jednak gdy naraził się na niełaskę swego pana, zmuszony został do ucieczki. Chodzą pogłoski, że zakopał się gdzieś w podziemiach cesarskiego zamku i tam samodzielnie szkolił się w magii. Podobno kiedyś ma wrócić na świat i zemścić się na władcy. Podobno, bo lata mijają, rządzący się zmieniają, a jego rodzina dawno wyprowadziła się, by uniknąć prześladowań. Matka Ezreala była dobrą kobietą, sęk w tym, że poza urokiem osobistym, który odejmował jej coraz bardziej wiek oraz statusowi społecznemu, który utraciła wbrew swojej woli, nie miała sposobów, by samodzielnie utrzymywać rodzinę. Ez zaś, odziedziczywszy talent magiczny po ojcu, pragnął rozwijać swoje umiejętności. Całymi dniami pracował więc dla różnorakich redańskich rzemieślników, a gdy zdobył wystarczającą ilość pieniędzy, wyruszył na nauki do szkoły dla czarodziejów w Toussaint. Pomimo tego, że szło mu nadzwyczaj dobrze, po czterech latach nauk został zmuszony do ich przerwania, gdyż jego matka zachorowała na ciężką i bardzo trudną (i drogą) do uleczenia chorobę. Ponieważ zwykła praca nigdy nie wystarczałaby na zapewnienie odpowiedniej liczby funduszy na jej terapię, Ez w sekrecie przed światem zatrudnił się... Na czarno i został płatnym zabójcom. Wykorzystując swoje umiejętności magiczne, bez trudu i z zimną krwią zabijał kolejnych ludzi i brał niemałe sumki od swych zleceniodawców. Nie miewał zbyt często wyrzutów sumienia, bo usprawiedliwiał się, że wszystko robi dla wyższego celu. Tak działo się, aż do momentu, gdy po dwóch latach walki z chorobą, jego matka z nią przegrała. Nasz bohater był zły na siebie, na świat i stało mu się źle z powodu zabójstw, które poszły na daremne. Nie chciał już pieniędzy, nie chciał już uczyć się magii, która przydała mu się tylko do zabójstw, właściwie to popadł w całkowitą depresję i nie wiedział, co ma ze sobą zrobić. Udał się na bezludzie, by odpocząć od miejskiego życia i zastanowić się nad swą przyszłością. Gdy podróżował między bezpańskimi łąkami, w końcu zobaczył ją. Pojawiła się nagle, była niesamowicie piękna, choć miała szramę na twarzy. Koło niej szło zwierze, podobne z wyglądu do konia, ale z wystającym rogiem na głowie. I tak szybko jak się pojawiła, tak szybko się rozprysła w powietrzu. Nie wiedział nawet, czy go zauważyła. Wiedział tylko tyle, że chce ją zobaczyć jeszcze raz. I to stało się sensem jego życia.

Trzy umiejętności: (rozumiem, że w tym wypadku magiczne) strzelanie lodowych pocisków, szybka teleportacja na małe odległości, walka wręcz (głównie za pomocą wyczarowywanych lodowych sztyletów).

Początkowy ekwipunek: suchy prowiant (że tak zażartuje: mrożonki ;x), kompas, mapa państw północy.

Dlaczego ja? Bo Nolf mnie poganiał, a ja mu mówię, że nie mam weny :<

Ciebie się spytałem raz, czy piszesz. Poganiam to Grześka :P - Nolf
Ostatnio zmieniony przez Nolfaverll 21 Lip 2011 06:14, w całości zmieniany 1 raz  
szczegóły..
Otrzymano 1 Pok/ów:
Nolfaverll
Rozwiń/Zwiń Sygnaturę



Wiek: 26
Posty: 544
20 Pok/ów

Ghaaagh

Rozwiń/Zwiń






18 Sie 2011 10:39
Imię, przydomek postaci Thorgin Frugo
Rasa Niziołek
Profesja Były handlarz, aktualnie włóczęga
Wiek ~30 lat
Wygląd Thorgin, ze swej niziołkowatej natury nie należy do osób najwyższych. Nawet przeciwnie, był po prostu niski. I nikogo to nie dziwiło. Włosy miał kręcone, ciemne, niemal czarne, zwykle schowane pod gustownym kapeluszem. Ubrany w już dosyć zniszczony garnitur, koloru ciemnozielonego.
Charakter Chaotyczny dobry
Pochodzenie Aldersberg
Krótki opis postaci/Historia Thorgin pochodził z rodziny o długim rodowodzie rzemieślniczym. Aby być dokładniejszym - zajmował się krawiectwem. Już jego prapraprapraprapradziadek pracował jako krawiec i to on założył własny zakład krawiecki w Aldersbergu. W ciągu tych kilku pokoleń dorobili się małego majątku. Może nie należeli do najbogatszych rodzin w Aldersbergu, jednak mogli pozwolić sobie na odrobinę luksusu. Przynajmniej do pewnego dnia.
Był to dzień jak każdy inny - Niziołek właśnie kończył swoją pracę i miał zamykać zakład, gdy z zewnątrz dobiegły go jakieś hałasy i krzyki. Niziołek zaciekawiony wyszedł na ulicę sprawdzić co się dzieje. To był błąd, za który musiał później drogo zapłacić.
Zobaczył on pędzący po ulicach rozwścieczony tłum, motłoch, krzyczący obraźliwe hasła w kierunku nieludzi. Thorgin w mig połapał się o co chodzi - pogrom. I to pierwszy od kilku ładnych lat w tym mieście. Niziołek spróbował się szybko ukryć we wnętrzu zakładu, z nadzieją, że uda mu się to przeczekać ukrytym, jednak nie zdążył. Zauważyli go. Atak nastąpił natychmiast. Część ludzi ograniczyła się tylko do wygrażania, jednak dużo większa część zaczęła rzucać kamieniami w jego i jego zakład. W końcu kilku innych sięgnęło po pochodnie i podpaliło budynek.
W tym momencie w Thorginie coś pękło. Gdy patrzył na płonący budynek, dorobek wielu pokoleń Zrozumiał, że nie ma dla niego tu już miejsca i że jedyne co może zrobić to uciec stąd.
Tylko dzięki niezwykłej zręczności udało mu się uniknąć złapania. Co, jak co, ale żaden człowiek nie może pod tym względem dorównać niziołkowi. Omijając wszystkie grupy ludzi w końcu dobiegł do granic miasta i opuścił je.
Przez wiele dni błąkał się po okolicy, starając się pozostać jak najdłużej niezauważonym, ukrywając się przed grupkami ludzi i każdego biorąc za bandytę. Aż w końcu dotarł do murów nieznanego mu jeszcze miasta...
Trzy umiejętności Mistrz we władaniu procą, umiejętność kamuflażu, umiejętności krawieckie.
Początkowy ekwipunek Igły i odrobinę nici, proca.
Dlaczego ja? Eee... taa... Muszę to wypełniać?
  
szczegóły..
Otrzymano 1 Pok/ów:
Nolfaverll
Rozwiń/Zwiń Sygnaturę



Wiek: 24
Posty: 632
53 Pok/ów



Rozwiń/Zwiń






19 Sie 2011 02:04
Imię, przydomek postaci: Ghordon, Całkiem Zwykły Rycerz
Rasa: człowiek
Profesja: błędny rycerz
Wiek 33 (feel like Jesus! http://static.tumblr.com/.../me_gusta_2.png)
Wygląd: Wysoki, dobrze umięśniony, choć nie barczysty mężczyzna. Posiadacz krótkich, ciemnych, kręconych włosów i żółtych oczu. Na twarzy zarost, jakby się nie golił ze dwa-trzy dni. Ogólnie byłby całkiem przystojny, gdyby nie okropna blizna, pamiątka po dawnym, honorowym pojedynku, zaczynająca się nad lewym okiem, biegnąca pod nim, przez policzek, usta i podbródek. Nie pytaj, jakim cudem oko pozostało nienaruszone - nie mam pojęcia.
Charakter: iście rycerski
Pochodzenie Cintra
Krótki opis postaci/Historia: no co, no taki sobie o rycerzyk. Syn rycerza, syna rycerza, który również był synem rycerza, i tak po niepamiętne czasy. Szkolony na dworze w Cintrze pod okiem najlepszych, sam wyszkolił się w walce całkiem nieźle - miał to w genach. Gorzej, że również w genach odziedziczył mniej przydatną cechę - mianowicie że pieniądze się go nie trzymają. Wraz ze swoim wiernym rumakiem, Cezarem, przemierza świat, raczej bez celu, robiąc to, co zwykle robią rycerze - pojedynkując się w imię honoru, ratując damy z opresji, często również jako najemny żołdak wykonywał różne zlecenia. Jak się trafiła jakaś bitwa, w której potrzebowali armii, której nie mieli - on zawsze tam był. Podobnie kiedy trzeba było ubić jakiegoś stwora, wieśniacy z widłami nie dawali sobie rady, a żadnych wiedźminów jakoś w okolicy widać nie było. Takie o... niezbyt wyborowe życie, utrzymywał się z tego co zarobił, ledwo starczało ale jakoś sobie radził. Jeśli trafił się jakiś turniej rycerski, Ghordon gnał tam najprędzej jak mógł, często zajął dobre miejsce to i pieniędzy przybywało. Na jakiś czas. Podróżował, podróżował aż dopodróżował tam, gdzie zaczynamy.
Trzy umiejętności: walka mieczem, rzadziej strzelanie z łuku (nauczył się tego robiąc na jakimś festiwalu), przeżycie bez strawy dłuższego czasu (również wyćwiczone)
Początkowy ekwipunek: Wierny rumak, miecz Alca'thel.
Dlaczego ja? Dałbyś sobie spokój z tym punktem, skoro i tak to Ty tu wszystkich zaganiasz a nie oni się tu lgną XD dlaczego ja? bo i tak nie masz wielu chętnych póki co...
  
szczegóły..
Otrzymano 1 Pok/ów:
Nolfaverll
Rozwiń/Zwiń Sygnaturę



Wiek: 25
Posty: 9886
94 Pok/ów



Rozwiń/Zwiń






19 Sie 2011 02:16
Elegancko, jest już was czwórka, więc sądzę, że damy radę rozpocząć sesję. Powiedzmy, że mam już połowę postu, który będzie rozpoczynał całą przygodę i liczę na to, że między niedzielą, a, hm... wtorkiem może pojawić się sesja.
Ale przynajmniej zaczniemy w wakacje, o!
  
Rozwiń/Zwiń Sygnaturę



Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Mobilna wersja forum


Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 16